Prezydent Donald Trump został brutalnie wyśmiany w czwartek po dziwacznej improwizacji podczas wiecu w Las Vegas w stanie Nevada.
Trump udał się do Silver State, aby promować swoją politykę „braku podatku od napiwków" i wysłuchać niektórych wyborców o tym, jak wpłynęła ona na ich życie. Podczas swojego przemówienia powiedział, że jego „Jedna Wielka, Piękna Ustawa" obniżyła podatki dla małych firm i „sklepów na rogu", fraza, która zdawała się sprawić prezydentowi problem.

„Sklepy na rogu? Co do diabła to jest sklep na rogu?" powiedział Trump. „Wiem, czym jest sklep na rogu, ale nigdy nie słyszałem, żeby określano to w ten sposób. Kto do diabła to napisał?"
Komentarz Trumpa wywołał kpiny zarówno analityków politycznych, jak i obserwatorów, którzy podzielili się swoimi reakcjami w mediach społecznościowych.
„O Boże. To jest behawioralna otępienie czołowo-skroniowe, w lekko żenującym skrócie" – napisał na X Jim Stewartson, pisarz. „Utrata pamięci, dezinhibicja, impulsywność, brak osądu, nieodpowiednie zachowanie w miejscach publicznych. Maksymalna dawka Adderallu nie pomaga."
„Nigdy nie było bardziej oczywiste, gdy próbuje szybko przeczytać ten scenariusz, który ktoś dla niego napisał, że nie znosi tematu przystępności cenowej i nawet nie chce uczestniczyć w tym wydarzeniu, ponieważ jest całkowicie oderwany od życia przeciętnych Amerykanów i kompletnie go to nie obchodzi" – napisał na X Ron Filipkowski, redaktor naczelny MeidasTouch.com.
„Trudno wyobrazić sobie innego 80-letniego faceta z Queens, który nie wie, czym jest sklep na rogu" – napisał na X prawnik Jeffrey Evan Gold.
„O mój Boże" – napisała na X reporterka polityki zagranicznej Laura Rozen.


