Jedną z głównych obrończych argumentów Sekretarza Obrony Pete'a Hegsetha dotyczących decyzji USA o negocjowaniu kontrowersyjnego zawieszenia broni z Iranem jest to, że irański program rakiet balistycznych został "funkcjonalnie zniszczony".
Jednak to twierdzenie zostało teraz obalone przez oceny amerykańskiego wywiadu, jak poinformował Wall Street Journal w piątek.

"Iran wciąż posiada tysiące rakiet balistycznych w swoim arsenale, które mógłby użyć, wydobywając wyrzutnie z podziemnych magazynów, zgodnie z amerykańskimi urzędnikami zaznajomionymi z ocenami wywiadu USA" - podał raport. "Oceny te pojawiają się w momencie, gdy USA pracują nad umocnieniem zawieszenia broni, które w pełni otworzyłoby Cieśninę Ormuz, a także chroniłoby Iran, amerykańskie wojska i państwa w regionie przed dalszymi atakami. Niektórzy amerykańscy urzędnicy wyrazili obawy, że Iran wykorzysta przerwę w walkach do odbudowy części swojego arsenału rakietowego."
Konflikt wywarł wpływ na Iran, a według oceny utracono około połowy zapasów rakiet - jednak "zachowuje on tysiące rakiet balistycznych średniego i krótkiego zasięgu, które mogłyby zostać wydobyte z ukrycia lub pobrane z podziemnych obiektów, według amerykańskich i izraelskich urzędników."
Dzieje się to w sytuacji, gdy nawet wielu republikańskich i konserwatywnych analityków krytykuje warunki zawieszenia broni, które wydają się jednostronnie faworyzować Iran.
Tymczasem sam prezydent Donald Trump wydaje się mieć inne rozumienie warunków zawieszenia broni niż Iran, ponieważ w czwartek oskarżył kraj o naruszenie warunków. A Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa 20 procent światowego ruchu naftowego, pozostaje silnie zablokowana przez konflikt.


