Ameryka może nie przetrwać najbliższych 33 miesięcy, jeśli „Szalony Król Donald" Trump nie zostanie postawiony w stan oskarżenia, argumentuje konserwatywny felietonista Bill Kristol, który wzywa także do oporu ze strony urzędników władzy wykonawczej.
„Prostym faktem jest to, że mamy prezydenta, który jest nieodpowiedzialny, lekkomyślny i rzeczywiście niewrażony," pisze Kristol w The Bulwark. „A jest tym bardziej niebezpieczny, ponieważ nie jest ograniczany ani przez swoich podwładnych we władzy wykonawczej, ani przez Kongres."
Przyznając, że Trump był wcześniej dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia, ale nigdy nie został skazany, Kristol wie, że impeachment i skazanie mogą teraz nie być „w kartach", jednocześnie sugerując, że być może trzeci raz to szczęście.
„Niewłaściwe postępowanie Trumpa, jeśli chodzi o jego korupcję i korupcję jego współpracowników, jest bezprecedensowe w naszej historii. Jego nadużycia władzy pozostawiają Nixona daleko w tyle. Proces impeachmentu pozwoliłby na spójne przedstawienie wszystkich dowodów jego przestępstw w jednym czasie i miejscu. Nawet jeśli nie nastąpi skazanie, zostałby wywołany jednoznaczny alarm."
Argumentuje, że Ameryka musi rozpocząć przygotowania pod impeachment, mówiąc, że nadszedł czas, aby poważnie omówić zarówno impeachment, jak i opór ze strony urzędników władzy wykonawczej.
„Kiedy szef władzy wykonawczej wielokrotnie wykazuje chęć wzbogacenia się, okłamywania społeczeństwa, łamania prawa, wyżsi urzędnicy mogą odpowiednio przypomnieć sobie, że przysięga, którą składają, dotyczy wspierania i obrony Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Mogą przypomnieć sobie, że są zobowiązani do przestrzegania prawa, a nie nielegalnych życzeń swojego szefa lub szefa swojego szefa."
Mogą spowolnić sprawy lub działania, sugeruje, i „utrudnić życie swoim politycznym panom, którzy starają się angażować w niewłaściwe postępowanie lub nadużycia władzy."
Wzywa również urzędników, którzy stawiają opór, by zmusili swoich przełożonych do „zwolnienia ich za sprzeciwianie się niewłaściwości," a następnie „wypowiedzieli się o tym, co widzieli wewnątrz."
I mówi, że to „trzeźwy realizm", by wątpić, że „możemy bezpiecznie przetrwać następne trzydzieści trzy miesiące" bez rozważenia tych środków.


